poniedziałek, 13 lutego 2012
Upiekłam torta z bitą śmietaną i owocami według własnego pomysłu na 35 rocznicę ślubu moich rodziców:-) Życzę moim rodzicom dużo zdrowia i jeszcze raz 35 lat bycia razem:-) Ten tort śmiało mogę polecić też zakochanym na Walentynki, polecam gorąco :-) Składniki na biszkopt (ja upiekłam 2 biszkopty):
Bita śmietana:
Poncz:
Dodatkowo:
Białka ubić na sztywno, dodać szczyptę soli, dodać cukier i nadal ubijać. Do żółtek dodać szczyptę soli, wymieszać. Gdy piana będzie sztywna dodać żółtka i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia, delikatnie wymieszać. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, ja wycinam koło z papieru i wkładam na dno formy, boków tortownicy niczym nie smaruję. Ciasto wylać do tortownicy i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec około 25-30 minut w temperaturze 180 °C, przed końcem pieczenia sprawdzić drewnianym patyczkiem czy biszkopt jest upieczony (po nakłuciu biszkoptu w paru miejscach patyczek musi być suchy).
Po wystudzeniu przekroić biszkopty na pół. Przygotować poncz: do pół szklanki ciepłej wody wlać spirytus lub wódkę, sok z ananasa, wszystko dokładnie wymieszać.
Śmietanę ubić na sztywno razem z cukrami waniliowymi oraz z śmietan-fixami. Ananasy osączyć z zalewy i pokroić w większą kostkę. Tabliczkę gorzkiej czekolady pokroić na nierówne kawałki, mandarynki obrać, winogrona umyć i pokroić na mniejsze kawałki.
Pierwszy krążek biszkoptu naponczować, posmarować go grubo dżemem porzeczkowym, przyłożyć drugim naponczowanym krążkiem biszkoptu. Na biszkopt wyłożyć 1/3 bitej śmietany. W śmietanę wcisnąć kawałki ananasów oraz pokrojoną czekoladę, przyłożyć trzecim naponczowanym krążkiem biszkoptu.
Wyłożyć 1/3 bitej śmietany, wcisnąć mandarynki, przyłożyć ostatnim czwartym krążkiem biszkoptu. Wierzch tortu naponczować, wyłożyć resztę bitej śmietany, posmarować nią wierzch i boki tortu.
Długie biszkopty przykleić do boków tortu, wierzch udekorować dowolnymi owocami. Ja narysowałam serce i boki wyłożyłam winogronami i mandarynkami. W środku powstało serce, na środek położyłam dekorację z czekolady.
Dekoracja: papier do pieczenia posmarować olejem, rozpuścić pół tabliczki gorzkiej czekolady i tą rozpuszczoną czekoladą nadać określony kształt dekoracji. Ja zrobiłam cyferkę 35, dekoracja powinna porządnie wyschnąć, najlepiej włożyć ją na noc do zamrażarki. Po stężeniu należy podważyć dekorację nożem i przenieść ją na torta, gotowe:-)
Smacznego!
![]()
wtorek, 07 lutego 2012
Dzisiaj mój blog obchodzi urodziny! W związku z tym upiekłam tort czekoladowy z wiśniami, przepis podam wkrótce:-) Dziękuję wszystkim odwiedzającym bloga "Kuchnia na 5" za wszystkie komentarze: te dobre i te złe :-), za to że wchodzicie tutaj i korzystacie z przepisów. Cieszę się, bo taki jest jego sens . Blog od początku powstania ma: 1 172 670 odsłon 679 469 unikalnych odwiedzin
dziękuję i zapraszam :-) Kasia
niedziela, 05 lutego 2012
Postanowiłam wypróbować przepis mamy na zielone śledzie w zalewie octowej. Są to smaczne, delikatne śledzie, których ości kruszeją pod wpływem zalewy octowej, nie tuczące. Smakują najlepiej z pieczywem lub bez, w lodówce mogą stać nawet parę dni a jak się skończą można znów zrobić:-), pycha, polecam! Składniki:
Zalewa:
Filety śledziowe opłukać, osuszyć, doprawić solą i pieprzem, odstawić na 3 godziny do lodówki. Śledzie obtoczyć dokładnie w mące i smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor z każdej strony. Cebulę obrać i pokroić w talarki (ja jak widać na zdjęciach tym razem zrobiłam śledzie bez cebuli, choć osobiście wolę z cebulą).
Przygotować zalewę: zagotować wodę, dodać cukier, cebulę, sól, przyprawy i ocet, chwilę gotować. Doprawić zalewę do smaku i zalać letnią zalewą ułożone w słoiku śledzie. Ja do słoika wlewam jeszcze trochę oleju. Słoik z śledziami odstawić w chłodne miejsce najlepiej minimum na 2-3 dni.
Smacznego!
sobota, 04 lutego 2012
Żytnio-pszenny z ziarenkami kminku zaskoczył mnie swoim smakiem. Podczas pieczenia super pachnie, jest bardzo smaczny i idealny na kanapki. Najbardziej smakował mi z masłem, miodem oraz z białym serem, polecam, przepis znalazłam na stronie www.goscinneprogi.pl. Składniki:
Drożdże wymieszać z łyżką miodu i 5 łyżkami letniej wody. Mąkę pszenną przesiać do miski, dodać rozczyn drożdżowy, letnią wodą i wszystko dokładnie wymieszać. Zostawić na 1 godzinę w ciepłym miejscu.
Po godzinie dodać mąkę żytnią, sól, olej, kminek, wszystko zagnieść i wyrabiać, aż ciasto będzie gładkie. Podzielić i uformować bochenki (ja użyłam 2 foremek "keksówek"). Zostawić do wyrośnięcia około 50 minut. Piec 35-40 minut w temperaturze 220 stopni C.
5 minut przed wyjęciem chleba wierzch posmarować wodą. Po 40 minutach sprawdzić patyczkiem czy chleb się upiekł (patyczek musi być suchy). Jeśli jest taka potrzeba włożyć chlebki jeszcze na 10-15 minut do pieca.
Smacznego!
niedziela, 29 stycznia 2012
Pierwszy raz zrobiłam zakwas buraczany, skorzystałam z przepisu umieszczonego na blogu www.zajadamy.blox.pl. Zdecydowałam się ukisić barszcz czerwony w domu, ponieważ jest on o wiele smaczniejszy niż ten ze sklepu i bardziej intensywny. Buraki można zalać nawet 3 razy i uzyskać ponownie sok buraczany. Poza tym buraki z zakwasu można wykorzystać do sałatek, zup, innych potraw. Zachęcam do zrobienia, jest bardzo zdrowy:-) Składniki:
Buraki dokładnie umyć i przekroić na 4 części, czosnek obrać. Przygotować 2 litry letniej wody, wrzucić do wody 2 płaskie łyżeczki soli, dokładnie wymieszać. Buraki układać warstwami, na każdą warstwę wrzucić pokrojony w plasterki czosnek (ja na każdą warstwę dałam 3 ząbki czosnku), 3 ziarenka pieprzu, 2-3 ziela angielskie, 2 listki laurowe. Tak przygotowane buraki zalać letnią wodą wymieszaną z solą, tak żeby zakryła buraki w całości. Następnie słoik przykryć gazą i ustawić w ciemnym miejscu. Po 5-7 dniach zebrać pianę i całość przecedzić parę razy przez gazę. Sok buraczkowy wlać do butelek lub do litrowych słoików, szczelnie zamknąć i odstawić do lodówki. Ja nie dodałam chleba razowego do zakwasu, bałam się że pojawi się pleśń. Z takiego zakwasu buraczanego można przygotować barszcz czerwony lub po prostu można go pić prosto z butelki - jest bardzo zdrowy. Ja podgrzewam sobie lekko taki zakwas, dodaję trochę majeranku, soli, pieprzu i piję, naprawdę dobry :-) Smacznego!
Zapraszam do udziału w akcji naleśnikowej, która będzie trwać od 03.02.2012 do 03.03.2012. W czasie trwania akcji możecie umieszczać przepisy na ulubione naleśniki, które będziecie przygotowywać na różne sposoby. Liczę na ciekawe i fajne przepisy. Proszę o umieszczanie banerka akcji pod wpisem biorącym udział w akcji :-)
Zapraszam do zabawy!
Kod do banera akcji znajduje się na stronie www.durszlak.pl Pozdrawiam Kasia :-)
Nie chciało mi się dzisiaj niczego piec i wymyśliłam deser o nazwie "Kolorowy galaretkowiec z pianką waniliowo - cytrynową i herbatnikami". Chyba mi się udało, oceńcie sami. Wykorzystałam tylko składniki, które miałam w mojej spiżarni: galaretki, kompot brzoskwiniowy, serek waniliowy.... Prosty i szybki deser do niedzielnej kawki, zachęcam do wypróbowania. Mam nadzieję, że Wam będzie smakować :-) Składniki (na 10 pucharków):
Galaretki cytrynowe zalać 1,5 szklanki gorącej wody i schłodzić do stężenia. Brzoskwinie odsączyć z zalewy, jeśli są duże przekroić je na pół. Do soku z brzoskwiń dodać kieliszek wódki, trochę ciepłej wody, wymieszać i maczać w nim herbatniki. Namoczone herbatniki pokruszyć na spód pucharków. Serek waniliowy wyłożyć do miski. Gdy galaretka cytrynowa zacznie tężeć wlać ją do serka i dokładnie zmiksować. Masą waniliowo - cytrynową polać herbatniki, schłodzić do stężenia. Galaretki truskawkowe zalać 2 szklankami gorącej wody, to samo zrobić z galaretkami agrestowymi. Schłodzić do stężenia. Na masę serową ułożyć osączone brzoskwinie (można użyć dowolne owoce np. ananasy, wiśnie....). Gdy galaretka truskawkowa zacznie tężeć zalać nią owoce, schłodzić do stężenia. Na koniec wylać galaretkę agrestową i tak samo schłodzić do stężenia. Deser włożyć do lodówki najlepiej na całą noc. Smacznego!
sobota, 28 stycznia 2012
Uwielbiam każdą tortillę z dowolnym nadzieniem, polaną sosem czosnkowym. Dla mnie jest to lepsze danie obiadowe niż tradycyjny obiad. Przepis podstawowy na ciasto tortilli znalazłam na blogu Moniq, Wykorzystać można również gotowe tortille zakupione w sklepie, ponieważ wykonanie placków jest bardzo pracochłonne. Nadzienie przygotowałam według własnego pomysłu, polecam. Składniki na placki tortilli (14 placków):
Składniki na nadzienie:
Składniki na sos czosnkowy:
Ciasto na tortillę: podgrzać mleko, dodać masło i poczekać aż się rozpuści. Do jeszcze ciepłego mleka dodać sól i proszek do pieczenia. Mieszać powoli, dodać mąkę kukurydzianą i pszenną. Gdy już ciasto zrobi się gęste wyłożyć je na blat i dodać mąkę, dokładnie wyrobić. Trzeba mieć trochę cierpliwości, bo ciasto musi być gładkie i nie kleić się do rąk. Ciasto wyłożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na około pół godziny. Ciasto podzielić na 14 części, żeby to sobie ułatwić wyłożyć nim dno miski i nożem podzielić jak tort na równe części. Z każdej części uformować kulkę a następnie podsypując mąką rozwałkować na cienkie placki. Usmażyć na suchej, mocno rozgrzanej patelni około 20-30 sekund z każdej strony aż pokażą się bąble. Tak przygotowane placki można przechowywać w lodówce ale należy je wystudzone zawinąć w folię, żeby nie obsychały. Nadzienie: pieczeń pokroić na większe kawałki - można użyć każdego rodzaju pieczeni. Ogórki słodko kwaśne i paprykę osączyć i pokroić w kawałki. Cebulę pokroić w piórka, pomidory w kostkę, koperek posiekać. Kapustę pekińską pokroić, posypać solą żeby zmiękła, jak puści wodę lekko wycisnąć. Sos czosnkowy: jogurt wymieszać z majonezem, dodać starty czosnek, koperek, doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać. Każdy placek tortilli posmarować sosem czosnkowym, poukładać dowolnie wszystkie warzywa oraz kawałki pieczeni, polać sosem na wierzchu, zawinąć rogi placka do środka, na koniec polać sosem czosnkowym, gotowe.
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Kucharze
Nie tylko kulinarnie
O autorze
Spis Treści
Tagi
Tutaj bywam
POMÓŻCIE KUBUSIOWI
Online
|